mieszkanko

Sierpień 5, 2008

Super Express – Prezes się ustawił
Jarosław Szostek (49 l.) wynajął mieszkanie za 227 złotych i 93 grosze

Za ile można wynająć piękne 100-metrowe mieszkanie w apartamentowcu w Olsztynie?
Za… 227 złotych i 93 grosze miesięcznie. Niestety, takie mieszkania są tylko dla wybranych. Trzeba być politykiem, wiceprezesem państwowej spółki, która dysponuje mieszkaniami, i mieć siostrę, z którą podpisze się fikcyjną umowę najmu. A radny PO Jarosław Szostek (49 l.) ma wszystko i nie ma wyrzutów sumienia.

- To skandal. Wynajmuję z koleżankami mieszkanie za 1350 zł i musimy oszczędzać na wszystkim, żeby było nas na nie stać – żali się nam studentka z Olsztyna, Kamila Breska (24 l.). – Szostek pod koniec rządów AWS został wiceprezesem Przedsiębiorstwa Usług Hotelarskich i Mieszkaniowych. To państwowa, bogata
spółka. Zajmowała się m.in. budowaniem mieszkań dla profesorów, którzy mieli wykładać na nowo powstającym uniwersytecie. Dlatego gdy spółka wynajmowała profesorowi mieszkanie, ceny były śmiesznie niskie.

Tylko że Elżbieta S., najemczyni mieszkania, które zajmuje Jarosław Szostek, to nie żaden naukowiec, ale rodzona siostra. W 2001 roku podpisał z nią jako wiceprezes spółki umowę najmu na mieszkanie i …sam w nim się osiedlił.

- To wszystko prawda z tym mieszkaniem – mówi nam Paweł Rechinbach, obecny prezes spółki. – Ale podnieśliśmy czynsz do 455 zł i 88 gr. Nie możemy więcej, bo zaraz profesorowie by zaczęli krzyczeć, że nie tak się umawiali – dodaje. Sam radny zapewnia, że wynajmuje mieszkanie zgodnie z prawem.

———————————————————————–

Nowe władze spółki PUHIM po stwierdzeniu dziwnych decyzji wiceprezesa poinformowały o podejrzeniu popełnienia przestępstwa Prokuraturę przytaczając konkretne fakty:

Pan Szostek do dzisiaj mieszka w wynajętym „na szkodę spółki” (cytat z wniosku) mieszkaniu. Czy sprawa jak zwykle w przypadku Pana Szostka ucichła. Dlaczego ??

mieszkanko za grosze

Sierpień 3, 2008

z wystąpienia pokontrolnego  NIK 2007

„Spółka, powołana pierwotnie do zarządzania zasobami mieszkaniowymi gromadzonymi na potrzeby organizowanego Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, wynajmowała lokale mieszkalne pracownikom olsztyńskich uczelni na czas oznaczony, gwarantując im prawo pierwokupu tych lokali.”

Informacje ze strony PUHiM:

Przedsiębiorstwo Usług Hotelarskich i Mieszkaniowych Sp.z o.o.

Usługi najmu lokali mieszkalnych
Przedsiębiorstwo dysponuje 9 lokalami mieszkalnymi na terenie Olsztyna, 7 lokali zgodnie z przeznaczeniem wynajmuje  kadra naukowa Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego
w Olsztynie, a 2 lokale są przeznaczone do wynajęcia.

Lokale do wynajęcia:
ul. Hozjusza 12a/10, Olsztyn – 89,2 m 2
ul. Mroza 7/7, Olsztyn – 74,7 m 2

źródło BIP PUHiM

(Superexpress)

… Elżbieta S., najemczyni mieszkania, które zajmuje Jarosław Szostek, to nie żaden naukowiec, ale rodzona siostra. W 2001 roku podpisał z nią jako wiceprezes spółki umowę najmu na mieszkanie i …sam w nim się osiedlił.

———————————–

Mieszkanie dla naukowców Uniwersytetu wcześniej wynajmowane siostrze Pana Jarosława Szostka od 2007 roku na bardzo bardzo dobrych warunkach wynajmuje teraz sam Pan Jarosław Szostek nie będący również naukowcem Uniwersytetu. Czy zwykły śmiertelnik może wynająć za 455 złotych miesięcznie mieszkanie 93,8 m2 ? Czy Pan Szostek korzysta ze specjalnej oferty??

Dlaczego ??

PUHIM i NIK

Lipiec 29, 2008

Działalność spółki w ocenie Najwyzszej Izby Kontroli. Komentarz jest zbędny. Poza innymi sprawami w materiale NIK pojawia się również mieszkanko:

Czy jak …… ?? Dlaczego ??

Wniosek do prokuratury

Lipiec 27, 2008

Czy jak zwykle ….? Dlaczego???

Wybory i ….

Lipiec 25, 2008

Po wyborach samorządowych 2006 roku prokuratura badała prowadzenie kampanii wyborczej przez Jarosława Szostka. Każdy prowadzący kampanię musiał uzyskać zgodę pełnomocnika komitetu na umieszczenie plakatów i swoich materiałów w miejscach publicznych.  Na podstawie wniosku podpisanego przez pełnomocnika komitetu jednostki miasta Olsztyn, Zarząd Dróg Mostów i Zieleni i Zakład Targowisk Miejskich wyrażały zgodę na umieszczenie plakatów na słupach ogłoszeniowych, latarniach, płotkach dzielących ulice.

W trakcie zbierania materiałów prokuratura uzyskała informację od Zarządu Dróg i Zakładu Targowisk, że zgody od właściciela czyli miasta na umieszczenie plakatów J.Szostek nie otrzymał. Takie wnioski w sprawie plakatów w ogóle nie zostały złożone. A przed samymi wyborami na latarniach w bliskiej odległości od siedzib komisji wyborczych i miejskich słupach ogłoszeniowych plakaty się pojawiły. I dowody na to prokuratura miała i przedstawiała przesłuchiwanym osobom.

Łamanie ustawy Ordynacja wyborcza podlega karze:

USTAWA

z dnia 16 lipca 1998 r.

Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw.

Art. 67. Bez uprzedniej zgody pełnomocnika wyborczego komitetu wyborczego zakazana jest każda forma agitacji wyborczej polegająca na organizowaniu wieców wyborczych kandydatów, rozpowszechnianiu programów wyborczych kandydatów lub komitetów wyborczych oraz ich materiałów propagandowych o charakterze reklamy rozpowszechnianej dla celów kampanii wyborczej za pomocą środków masowego przekazu, plakatów, broszur i ulotek o masowym nakładzie oraz infolinii o bezpłatnym dostępie.

Art. 71. 1. Na ścianach budynków, ogrodzeniach, latarniach, urządzeniach energetycznych, telekomunikacyjnych i innych można umieszczać plakaty i hasła wyborcze wyłącznie po uzyskaniu zgody właściciela lub zarządcy nieruchomości.

Art. 202.129 Kto, w związku z wyborami do rad gmin, rad powiatów lub sejmików województw, bez uprzedniej zgody pełnomocnika wyborczego komitetu wyborczego prowadzi agitację wyborczą polegającą na organizowaniu wieców wyborczych kandydatów, rozpowszechnianiu programów wyborczych kandydatów albo komitetów wyborczych lub ich materiałów propagandowych o charakterze reklamy rozpowszechnianej dla celów kampanii wyborczej za pomocą środków masowego przekazu, plakatów, broszur lub ulotek o masowym nakładzie, lub za pośrednictwem infolinii o bezpłatnym dostępie

- podlega karze grzywny.

Art. 199a. 1. Kto, w związku z wyborami do rad gmin, rad powiatów lub sejmików województw:

1) umieszcza plakaty i hasła wyborcze na ścianach budynków, ogrodzeniach, latarniach, urządzeniach energetycznych, telekomunikacyjnych i innych bez zgody właściciela lub zarządcy nieruchomości,
……

- podlega karze grzywny.

Czy sprawa jak zwykle w przypadku Pana Szostka ucichła. Dlaczego ??

mandacik

Lipiec 23, 2008

16-03-2008 Gazeta Olsztyńska:

Jarosław Szostek odmówił przyjęcia mandatu

Olsztyński radny Jarosław Szostek najprawdopodobniej zostanie ukarany przez sąd grodzki za to, że w czasie jazdy rozmawiał przez telefon komórkowy. Internauci, którzy wypatrzyli całą sytuację, relacjonują, że radny zachowywał się niekulturalnie wobec policjantów.

— Do zdarzenia doszło w piątek około godz. 14.50 — informuje Beata Chojnowska, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji. — Patrol policjanta i strażnika miejskiego zatrzymał kierowcę. Powodem było korzystanie w czasie jazdy z telefonu komórkowego. Kierowca odmówił
przyjęcia mandatu.
— Dojeżdżałem do ratusza. Stanąłem w korku. Zadzwonił telefon i odebrałem, mówiąc, że nie mogę rozmawiać, bo prowadzę — opowiada radny.
Policjanci zatrzymali radnego kilkadziesiąt metrów dalej.
— Dyskutowałem, uważając, że nie złamałem przepisu, bo nie
rozmawiałem w czasie jazdy.
Przepisy mówią jednak co innego niż radny.
— Kierowca nie może korzystać z telefonu komórkowego i nieważne, czy stoi w korku, czy na światłach. Kodeks mówi o użytkowaniu telefonu, więc nie można pisać sms-ów czy sprawdzać godziny w telefonie. W dalszym ciągu taki kierowca jest uczestnikiem ruchu drogowego — wyjaśnia
policjant drogówki.
— Trudno. Jeśli sąd grodzki wymierzy mi karę, to zapłacę —
zapowiada Szostek. — A na zachowanie i sposób kontroli przez policjantów już złożyłem skargę.

komentarze:

j.sz, Utworzony: 2008-07-29 15:54:33

sprawdziłem – rozmowa przez tel. w trakcie postoju na czerwonym jest dozwolona

mako, Utworzony: 2008-03-18 18:00:19

p.SZOSTEK pana bezczelność nie zna granic wczorajsza pana wypowiedz w telewizji pokazuje brak inteligencji w pańskim mózgu.Widząc radiowóz na bezczelnego rozmawia pan przez telefon?powinni takich wysyłać na dodatkowe egzaminy bo jak widać przepisów pan nie zna

Andy, Utworzony: 2008-03-17 07:25:14

Panie Szostek.Mnie też zdarza się czasami rozmawiać przez komórkę podczas jazdy.Trzeba być mężczyzną i z honorem znieść całą sprawę do końca (do mandatu).Będąc radnym podlega pan prawu tak samo jak ja.Powinien pan słyszeć o takim osiągnięciu techniki jak zestaw głośnomówiacy.Jeżeli pana nie stać to musicie załatwić sobie podwyżkę diet.

Panie Szostek, Utworzony: 2008-03-17 15:59:33

Popełnił Pan wykroczenie drogowe i nieswiadomie przyznaje sie Pan do tego, jednoczesnie z całej siły usiłuje pan, jak widać, oczernić interweniujacych funkcjonariuszy. Człowiek HONOROWY przyjąlby mandat, osoba publiczna dodatkowo by przeprosiła, pokazujac wysoki poziom kultury i klasę. Pan wybrał inna opcję, wystawiajac sobie opinie w moich oczach i w oczach innych obywateli. Pańskie zachowanie przypomina zachowanie niektórych „nietykalnych” posłów, z tym, ze oni maja immunitet a Pan jest na drodze publicznej zwykłym obywatelem.
Dla Pana wiadomości:
Art.45 ust.2 pkt 1 Prawo o ruchu drogowym:
Kierującemu pojazdem zabrania się:
1) korzystania podczas jazdy z telefonu komórkowego, chyba że korzysta z urządzenia głośno mówiącego
Przykro mi, z uwagi, że szanowałem Pana i popierałem. Dzisiejsze zdarzenie zrewidowało mój poglad na Pana osobe.
Mimo wszystko pozdrawiam.

——————————–

USTAWA
z dnia 20 czerwca 1997 r.
Prawo o ruchu drogowym
……

Art. 45.

2. Kierującemu pojazdem zabrania się:
1) korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku;

Każdy kierowca za rozmowę „na drodze” byłby ukarany. Czy sprawa jak zwykle w przypadku Pana Szostka ucichła. Dlaczego ??

Chiński syndrom

Lipiec 19, 2008

ExtraSukcess 18.12.2007

Co robi radny Jarosław Szostek?

Chiński syndrom

Ktoś rozpuszcza po mieście pogłoski, że radny Jarosław
Szostek (PO) zrobił sobie wycieczkę do Chin na konto
tajemniczego sponsora.

Postanowiliśmy sprawdzić, na ile są one zgodne z rzeczywistością i na ile z odbiorem samego radnego, który dał się poznać w Radzie jako waleczny rycerz bez skazy. Jak to sprawdzić? Najlepiej zapytać najpierw samego zainteresowanego. Oko w oko z plotkarzem – Ktoś rozpuszcza dziwne informacje na temat mojego wyjazdu do Chin. Zdarzyło mi się pytanie, czy nie sponsorowała mi tego wyjazdu jedna z firm? Ludzie, którzy wiedzą czego chcą, mają zadeklarowane poglądy i nie wchodzą w żadne układy, to im się najczęściej przypisuje łatki. To jest typowy atak małych, słabych ludzi. Oto pojechałem do Chin, to znaczy, że już coś jest nie tak. Wycieczka planowana była już dużo wcześniej. Planowałem wycieczkę do Japonii, skończyło się na Chinach. Chciałem być w Azji i zobaczyć inną mentalność ludzi. Chętnie staną bym oko w oko z osobą, która sugeruje, że moja wycieczka była za publiczne pieniądze. Taki człowiek powinien natychmiast stanąć przed sądem. Jest to typowy sposób na zdyskredytowanie osoby, która patrzy na publiczne pieniądze, aby te były wydawane w sposób rzetelny i rzeczowy. Nie śmiałbym wyciągać ręki po publiczne pieniądze. Prezent od żony

Tyle na ten temat radny Szostek, który twierdzi, że wycieczkę do Chin sprezentowała mu własna żona. Nic dziwnego, jeśli on sam zarabia ok. 2500 zł brutto, a koszt takiej wycieczki waha się w granicach 8-13 tys. zł. Skąd się więc wzięły podejrzenia o sfinansowaniu tego wyjazdu przez jakiegoś sponsora? Oto radny Jarosław Szostek, niegdyś pierwszoligowy sędzia piłkarski, do niedawna był pracownikiem odpowiedzialnym za zamówienia publiczne w Szpitalu Dziecięcym. A jego małżonka pracuje w firmie farmaceutycznej. W takiej sytuacji wnioski nasuwają się same, którym oczywiście radny zdecydowanie zaprzecza: – To w ogóle nie wchodzi w rachubę! Powiem tak: żona pracuje w takiej firmie, która nie ma nic wspólnego ze Szpitalem dziecięcym. Powtarzam raz jeszcze: w momencie, kiedy ja pracowałem w szpitalu, moja żona i firma, w której pracuje, nic (do szpitala – przyp. red.) nie dostarczała. Obecnie radny pracuje w szpitalu dziecięcym w dziale inwestycji. …..

————————————-

ExtraSukcess 08.01.2008

Zamieściliśmy w nim wywiad z radnym Jarosławem Szostkiem pt. „Chiński syndrom”. W ten sposób chcieliśmy dać radnemu możliwość zdementowania pogłosek, jakoby jego wyjazd do Chin był sponsorowany. Treść wywiadu została zarejestrowana na taśmie magnetofonowej przez urządzenie wielkości pół cegły stojące na stole przed radnym.

Wtorek 18 grudnia godz. 10.17, telefon do redakcji, pada pytanie: – Czy dodzwoniłem się do szmatławca? – Nie, dodzwonił się pan do spółki Produkt. – Chcę rozmawiać z redaktorem Dudkiem – żąda rozmówca. W tym momencie telefon przejmuje wydawca i w słuchawce ponownie słyszy: – Czy dodzwoniłem się do szmatławca? Mimo takiego „wejścia” wydawca grzecznie wita rozmówcę i prosi o przedstawienie się. – Przy telefonie Jarosław Szostek – rozmówca spełnia prośbę, po czym wyrzuca z siebie potok gróźb: – Złożę zawiadomienie do sądu, prokuratury, ja załatwię ten szmatławiec itd. Nie pomagają rady wydawcy, że pan Szostek może skorzystać z przewidzianej drogi prawnej, poczynając od przesłania sprostowania, które redakcja ma obowiązek zamieścić. Nie pomaga też zwrócenie uwagi radnemu, iż rozmawia ponad 10 min. z telefonu służbowego opłacanego z publicznych pieniędzy. Dopiero niezbyt grzeczna propozycja wydawcy doprowadziła do zakończenia rozmowy. Pan Szostek dzwonił potem do redaktora Michała Dudka, autora wywiadu, powtarzając tekst z wcześniejszej rozmowy. Szansa radnego Z wypowiedzi radnego wynika, że wyjazd do Chin zasponsorowała mu osobista małżonka. Sprawdziliśmy: radny nie ma rozdzielności majątkowej, a jeśli żona sponsoruje wyjazd mężowi, to zgodnie z obowiązującym prawem mąż uczestniczy w jego finansowaniu w 50 %. Skoro małżonkowie pojechali razem, to ponieśli solidarne koszty wycieczki do Chin. Jeżeli radny będzie się kurczowo trzymał swojej wersji, czyli „szedł w zaparte”, to nie może zapomnieć o dokonaniu odpowiednich zapisów w deklaracji majątkowej oraz złożeniu informacji do Urzędu Skarbowego na okoliczność otrzymania darowizny. Nie chcemy tego tematu dłużej drążyć. Puenta jest następująca: pełniąc funkcję publiczną należy zwracać szczególną uwagę na to, skąd pochodzą pieniądze, z których czerpiemy osobistą korzyść. W sytuacjach niejasnych a niezawinionych przez beneficjenta należy korzystać z możliwości, aby rozwiać wszelkie wątpliwości z tym związane. Ekstra Sukces dał taką możliwość radnemu Szostkowi i to był jedyny cel zamieszczenia tego wywiadu. Brak logicznej argumentacji z jego strony nie jest spowodowany zaskoczeniem tematem wywiadu, gdyż termin jego udzielenia był znacznie wcześniej ustalony. Czyżby więc można było wnioskować, że radny nie musi się liczyć z wyborcami, kolegami z Rady Miasta i członkami partii (PO), która go desygnowała do sprawowania funkcji? W dalszym ciągu podtrzymujemy swoją gotowość do zamieszczenia sprostowania, a nawet zmiany argumentacji przytoczonej przez pana radnego. A właściwie zmiany inwektyw na konkretne argumenty. W cytowanej wyżej rozmowie radny Jarosław Szostek obiecał, że dowie się, kto i dlaczego wydał Spółce Produkt pozwolenie na budowę przy ul. Jeziornej. Korzystając z okazji informujemy go i jego wyborców, że wydanie pozwolenia jest konsekwencją prawomocnego wyroku sądowego.

Czy sprawa jak zwykle w przypadku Pana Szostka ucichła ? Dlaczego ??


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.